Recepta na symulację szkoleniową

Minęło 6 lat, od kiedy sąd we Wrocławiu podjął decyzję o nadaniu numeru KRS spółce Octigo. Nie miałem o tym pojęcia dopóki Linkedin tego nie przypomniał i w sumie nie ma to większego znaczenia. Jednak ta data stała się pretekstem, do zebrania w krótkim tekście doświadczeń z tworzenia symulacji szkoleniowych, jakie zebraliśmy przez ostatnie 10 lat. Czyli innymi słowy opowiem, jak zrobić symulację szkoleniową na bazie 10 lat i kilku tysięcy godzin szkoleniowych.

Czasem takie szkolenia powstają w dwa dni, a czasem i roku nie starcza, aby stworzyć dobry produkt. Ich siłą jest angażowanie uczestników, emocje z tym związane, powtarzalny efekt mniej uzależniony od osoby trenera i okoliczności, skalowalność grup.

Poniższe refleksje dotyczą tylko symulacji szkoleniowych opartych na bezpośrednim uczestnictwie w szkoleniu. Nie zagłębiłem się tutaj w aspekty symulacji komputerowych.

(więcej…)

Dwie nowe symulacje w naszej ofercie – Florida i Test Flight

Właśnie skończyliśmy prace nad naszymi najnowszymi symulacjami szkoleniowymi. Obie były przygotowywane na potrzeby dużego programu szkoleniowego w jednej firm IT dotyczącego 400 analityków i wdrożeniowców. Obie są powiązane ze sobą i ilustrują dwie odmienne perspektywy patrzenia na projekt informatyczny. Spojrzenie ze strony analityka i wdrożeniowca.

(więcej…)

Ile kosztuje zmienność procesu?

Zgodnie z zapowiedzią z poprzedniego wpisu zamieszczamy wyniki krótkiego eksperymentu, który wyszedł nam przy okazji. W trakcie ostatniej sesji Lean Game mieliśmy szansę przeprowadzić symulację na 7 równoległych grupach uczestników.

Otóż w trakcie tej symulacji uczestnicy najpierw stabilizują i optymalizują prosty proces wytwarzania klocków. Przy okazji mają szansę nabrać kompetencji w jego realizacji. Służą temu 3 iteracje optymalizacji i następującej po niej produkcji.

(więcej…)

ISAGA 2014 – zwarta relacja

Właśnie wróciliśmy z Austrii, z deszczowego Dornbirn. Jak zaczęło padać pod Monachium, to skończyło 3 dni później za Monachium. Początkowo deszcz lał z góry, z boku, pod kątem, potem już tylko siąpił. Po dwóch dniach chmury podniosły się nieco wyżej i okazało się, że jesteśmy w Alpach. Ale nie pogoda była tu przecież najważniejsza.

Najważniejsza była merytoryka.

(więcej…)

Piszą o nas w Holandii

Sprawozdanie z Massawy znalazło się w biuletynie oddziału PMI w Holandii. Massawa odbyła się w Krakowie, ale mieliśmy szczęście gościć reprezentanta Niderlandów, która podzieliła się swoimi wrażeniami z tej sesji. A było gorąco…

Poniżej fragment relacji.

(więcej…)

Zapisz się na nasz newsletter

Zapisz się na nasz newsletter

Twój e-mail został zapisany