Zwinna metodyka Komisji Europejskiej

Zwinna metodyka Komisji Europejskiej

Wiedzieliście, że Komisja Europejska rozwija własną metodykę prowadzenia projektów w duchu agile? Okazuje się, że tak.

Efektem prac tego zespołu jest stworzenie dwóch książek, które za darmo można pobrać ze stron Unii Europejskiej. Metodykę opracowała organizacja pod nazwą PM2 Alliance. Ku mojemu zaskoczeniu, bo nie wiedziałem do niedawna o jej istnieniu, PM2 Alliance oferuje sześć certyfikatów, członkostwo i własne standardy, a nawet program afiliacyjny dla firm szkoleniowych. Sprawdziłem jednak, czy są jakieś oferty pracy wymagające tych certyfikacji i na terenie EU nie znalazłem żadnej (szukałem w Linkedin). Więc chyba organizacja nie jest jeszcze zbyt rozpoznawalna. Ciekawe, jak się rozwinie.

PM2 Alliance prowadzi działalność również przez regionalne oddziały, organizując konferencje i seminaria. Jednak nie znalazłem żadnej aktywności w Polsce. Nie ma też oddziału w Polsce. Może to jest dobry moment, aby grupa wolontariuszy przejęła inicjatywę i ściągnęła PM2 Alliance do Polski? Trzecia konkurencyjna organizacja do IPMA i PMI? Czemu nie 🙂

Książka pierwsza to zwinne projekty. Podręcznik do zwinnego prowadzenia projektów ma 114 stron i jest za darmo do pobrania z pm2alliance.eu. Nazywa się PM2 – Agile Guide 3.0.1. Napisano go w formule tzw. body of knowledge, czyli leksykony zawierającego omówienie najważniejszych zagadnień z zarządzania zwinnego projektami. Nie jest to zatem metodyka tylko opis różnych podejść wrzuconych do wspólnego worka pod nazwa agile. Treści podzielono rozdziały o różnych metodykach zwinnych, rolach, ceremoniach (głównie chodzi o spotkania), dokumentach i technikach. Aby nie był to tylko spis zagadnień, autorzy dodali wstęp omawiający, czym jest agile i jak go stosować. Do poszczególnych technik dopisano też tabelki RAM, aby pokazać, jakie role są zaangażowane w daną technikę.

Książka druga to kaskadowe. Podręcznik do kaskadowego prowadzenia projektów ma 147 stron i napisano go w bardzo podobny sposób do PMBOK Guide. Nawet układ rozdziałów przypomina tą książkę tyle, że podziału dokonano nie na obszary wiedzy a na grupy procesów: inicjacja, planowanie, kontrola, koordynacja, zamykanie. Zaś podrozdziały z kolei przypominają procesy PMBOKowe. Mają inputy, role, kroki, outputy. W książce proponuje się całą listę nowych dla mnie ról, np. User Representative, Project Owner, Solution Provider, Business Implementation Group. Mam wątpliwości, czy to nazewnictwo się przyjmie, bo w projektach raczej zadomowił się Sponsor. Mam też spore wątpliwości, gdy metodyka oferuje dużo predefiniowanych ról. Pachnie mi to wówczas Prince2 lub AgilePM, czyli malowaniem strusia w barwy kolibra.

Książki są dość obszerne i są za darmo. To ich niewątpliwa zaleta. Jednak układ treści przypomina nieco PMBOK Guide, co utrudnia uczenie się z nich od deski do deski. Raczej mogą pełnić rolę reference book, czyli pozycji, które otwiera się na właściwej stronie, gdy ma się konkretny problem. Mi bardzo brakuje w nich przykładów zastosowania. W książkach pojawia się mnóstwo terminów, np. ArOw (architecture owner), ale brakuje pokazania, jak dany termin w praktyce ma funkcjonować. Wrzucenie tabelki RAM to za mało moim zdaniem, aby dobrze to zrozumieć. Książki natomiast mogą się sprawdzić przy podejściu do certyfikacji oferowanych przez PM2 Alliance, podobnie jak PMBOK Guide pomaga w egzaminie PMP. Wadą obu pozycji jest jeszcze pominięcie opisów technik. Uważa, że właśnie techniki najlepiej jest przedstawić w formie takiego body of knowledge / leksykonu, bo czytelnik może sobie z nich sam dobierać, co mu pasuje do sytuacji.

Ta inicjatywa przypomina inicjatywę, w której sam brałem udział w Polsce. Jej celem było stworzyć podręczniki, rekomendacje i program rozwoju kompetencji zarządzania projektami dla sektora publicznego. Była ona prowadzona pod egidą KPRM. Więcej informacji o niej znajdziecie tutaj.

Więcej informacji o inicjatywie Komisji Europejskiej znajdziecie tutaj. Natomiast samą książeczkę możecie pobrać tutajtutaj.

PMBOK Guide 7 – recenzja

PMBOK Guide 7 – recenzja

Rok temu napisałem dość ironiczny wpis na temat roboczej wersji PMBOK Guide 7. Możecie go przeczytać tutaj. Teraz do moich rąk trafiła wersja oficjalna i od razu muszę nieco odszczekać moje niektóre zjadliwe komentarze. Podsumowując, PMBOK 7 opowiada o różnych technikach, natomiast PMBOK 6 je głównie wyliczał. Omówię teraz książkę, która jest podstawą najpopularniejszej na świecie certyfikacji krok po kroku.

PMBOK Guide 7 w wersji pdf ma 370 stron. Można ją pobrać z witryny pmi.org. Dla tych, którzy zapłacili składkę jest to darmowe, dla pozostałych kosztuje 78$ na Amazon. To niemal dwa razy mniej stron niż wersja poprzednia i jednocześnie dwa razy drożej niż wersja poprzednia. Narazie wyszedł tylko po angielsku, ale szykowane są przekłady w innych językach, w tym PMI Polska ogłosił, że również w naszym języku. Książka narazie nie jest podstawą do egzaminu PMP, jest nią wciąż wersja 6. Z resztą sami możecie się o tym przekonać, czytając listę pozycji na stronach pmi.org. Zwykle około pół roku po wydaniu książki zmieniany był egzamin PMP, więc możemy się spodziewać, że zdarzy się to na początku roku 2022.

Co znajdziemy w środku? Książka została podzielona na dwie części, w skrócie: standard i przewodnik. Przeskoczę wstęp, bo niewiele wnosi poza deklaracją, gdzie zostały przetransferowane treści z PMBOK 6. Tak więc, gdy wygaśnie PMBOK 6, jego treści będą w PMBOK 7 oraz w portalu prowadzonym przez PMI: Standards+. Przy okazji dostęp do tego portalu jest płatny, chyba, że jest się członkiem PMI i opłaca się składki. Warto pamietać o tym, że treści potrzebne na egzamin PMP przewędrowują do tego portalu, bo łatwo jest coś pominąć, jeżeli nie śledzi się na bieżąco jego zawartości.

Część PMBOK Guide 7 nazwana Standardem jest relatywnie krótka (około 60 stron) i to nad nią pastwiłem się rok temu w innym wpisie na blogu. Z jednej strony dość łatwo ją opanować, bo mówi o wartościach etycznych w pracy kierownika projektu, a z drugiej strony może być pułapką na egzaminie PMP, bo pytania prawie na pewno będą sytuacyjne. W stylu “Jeden z członków zespołu pochodzący z dalekiego wschodu po raz kolejny spędził dzień nie realizując żadnego postępu prac. Ewidentnie zadanie przekracza jego możliwości techniczne. Mimo, że już kilka razy prosiłeś go, aby zgłaszał się po pomoc bardziej doświadczonych kolegów, to ukrywa swoją niekompetencję. Co zrobisz?“. Podchwytliwe, prawda 🙂

Standard zawiera przede wszystkim definicje tego, czym jest projekt, organizacja, portfel itd., co to znaczy nadzorować i koordynować, z jakich wymiarów składa się środowisko projektu, oraz jakie wartości ma wyznawać kierownik projektu. W skrócie podpowiem: uczciwość, szacunek, sprawiedliwość, odpowiedzialność. Są one skorelowane z 12 zasadami. I następnie na około 30 stronach opisane jest, co należy rozumieć pod tymi 12 zasadami. Przykładowo co to znaczy stworzyć kooperacyjne środowisko pracy dla zespołu (tłumaczenie jest moje własne, więc przepraszam za brak stylu), albo na czym polega koncentracja na wartości. Moja osobista opinia jest taka, że nadal nie widzę wielkiej wartości w tej części, choć wyobrażam sobie te dziesiątki pytań sytuacyjnych o wspomniane 12 zasad.

Druga część nazwana Przewodnikiem (Guide) jest dłuższa, bo ma 200 stron. Pisałem na początku, że muszę odszczekać moje ironiczne uwagi sprzed roku. Tamten PMBK Guide nie zawierał rozdziału Guide, stąd moja niewiedza o nim. Faktycznie druga część jest merytoryczna i ma intencję zastąpienia PMBOK 6. Zamiast 10 obszarów wiedzy i 5 grup procesów mamy 8 dziedzin: stakeholders, team, development approach, planning, project work, delivery, measurement, uncertainty. W ramach każdej domeny opisane są dobre praktyki i techniki, ale nie ma już procesów z ich wejściami i wyjściami.

Z nowych technik i zagadnień sporo miejsca poświęcono motywacji i różnym konkurencyjnym koncepcjom na jej temat. Szczególny nacisk położony jest na motywację wewnętrzną, ale wiadomo – agile. Szkoda tylko, że jako autora przywołano Daniela Pinka podczas, gdy on tylko popularyzował tą ideę a nie ją badał. Prawdziwych twórców tej koncepcji, jak Deci i Ryan, pominięto Pojawia się odniesienie do przywództwa sytuacyjnego II, OSCAR, ADKAR, Kottera, Cynefin. Nadal niestety pojawia się cykl życia grupy Tuckmana, szkoda, że w gronie autorów zabrakło krytyków tego podejścia, ale pojawiła się alternatywa dla Tuckmana, czyli model Drexlera/Sibbeta. Wprowadzono nowy typ kontraktu IDIQ – indefinite delivery, indefinite quantity.

Ubyło natomiast mnóstwo technik, które były wymieniane w PMBOK Guide 6. Prawdopodobnie oczekuje się, że kandydat do PMP zapozna się z nimi na PMI Standards+, o czym już pisałem wcześniej.

Jestem pozytywnie zaskoczony, jak w drugiej części książki zgrabnie omówiono aspekty zwinne tak, aby nawet kierownik projektów ze świata tradycyjnego nie poczuł się nimi zaszczuty. Dużo też opowiada się o różnych cyklach życia projektu, co jest fajne dla ludzi nie pracujących w agile. Obok macie przykład objaśnień.

Na plus należy zaliczyć też język objaśnień bardziej podręcznikowy niż leksykonowy. To znaczy, że PMBOK 7 opowiada o różnych technikach, natomiast PMBOK 6 je głównie wyliczał. On nie stał się klasycznym podręcznikiem, ale jest bardziej przystępny niż poprzednia wersja.

Fajnie też, że pojawił się rozdział o wdrażaniu standardu pod nazwą Tailoring. Tego naprawdę brakowało. Konkurencyjny SAFe od razu próbował wypełnić tą lukę, oferując 4 sposoby jego wdrożenia. PMBOK Guide od kilkudziesięciu lat nie proponował w tym obszarze zbyt wiele.

Minusem natomiast jest to, że pełno technik wyleciało z siódemki w porównaniu do szóstki. Domyślam się, że bardziej szczegółowe omówienie zabiera więcej stron, więc trzeba było iść na kompromisy.

Czego brakuje? Nadal pominięty jest aspekt negocjowania kontraktu na projekt, szczególnie z perspektywy sprzedawcy. Uczeniu się w projektach poświęcono jedną stronę, kiedy to w wielu projektach brak uczenia się i radzenie sobie z niepewnością jest najbardziej krytycznym czynnikiem. Zupełnie usunięto cały rozdział o jakości. Nie ma nic za wyjątkiem cost of quality. Mocno to zaskakuje, bo w wielu projektach to jakość jest głównym driverem, np. six sigma, albo projektach produkcyjnych. Tak samo wyleciały techniki zarządzania ryzykiem. Czyli generalnie pozbyto się z książki wszelkich technik ilościowych za wyjątkiem Earned Value. Statystyka w projektach nie jest używana. Szkoda!

Na końcu części o nazwie Przewodnik znajduje się wyliczanka technik projektowych. Bardzo pobieżna i przypominająca praktyki z PMBOK 6. Dobrze zilustruje ją załączony obrazek pokazując, gdzie zwykle stosuje się, które techniki. Czuję mocny niedosyt po lekturze podrozdziału z technikami, bo zostały opisane bardzo lakonicznie. Nie da się z niego nauczyć do egzaminu PMP. Raczej ma on formię syllabusa.

Podsumowując, nie wiem, czy nowy egzamin PMP będzie łatwiejszy, czy trudniejszy. Nie będzie pewnie w nim procesów, inputów i outputów. Będzie jeszcze więcej technik i dobrych praktyk. Będzie też pewnie więcej pytań o postawy lub zasady.

Plusy. Część dotycząca ogólnej wiedzy o zarządzaniu projektami jest opisana bardziej przystępnie. Pojawił się ciekawy rozdział o wdrażaniu standardów projektowych.

Minusy. Brak technik ilościowych. Bardzo pobieżne wymienienie technik i narzędzi. Niezrozumiały dla mnie rozdział z 12 zasadami.

Wszystkie obrazki w tym tekście pochodzą z PMBOK Guide 7.

Fiszki na Octigo

Fiszki na Octigo

Zapraszamy do korzystania z naszych fiszek. Stworzyliśmy program do uczenia się z fiszek. Oferuje on trzy funkcje dla zestawu fiszek: przeglądanie, test typu memory, czyli znajdywanie par pasujących fiszek oraz test klasyczny wygenerowany na bazie fiszek.

Moźna zapamiętywać terminy i procesy, można też sprawdzać swoją wiedzę. Naszym zdaniem narzędzie przydatne przy nauce na pamięć treści zawartych w tak obszernej książce jak PMBOK Guide.

Narzędzie dostępne jest pod adresem: http://flashcard.octigo.pl/ lub https://portal-62973.web.app/. Miłej zabawy!

Udostępniliśmy za darmo dwa zestawy kilkudziesięciu fiszek na temat terminów i procesów z PMBOK Guide. Kilka kolejnych zestawów ma narazie ograniczony dostęp tylko dla uczestników naszych kursów.

Zastanawiamy się, jak dalej rozwinąć to narzędzie. Gdybyście mieli pomysły na wykorzystanie go, to zapraszamy do kontaktu z nami: szkolenia@octigo.pl.

Szkolenie PMP Prep 17-20 maja

Zapraszamy chętnych do Wrocławia na szkolenie PMP Prep, które planujemy przeprowadzić 17-20 maja tego roku.

Szkolenie potrwa 4 dni i obejmie wszystkie procesy PMBOK Guide, techniki i terminy potrzebne na egzaminie PMP. Więcej o szkoleniu można poczytać na naszej stronie: https://octigo.pl/lista-szkolen/pmp-prep-3-days/

Aby zapisać się wstępnie na szkolenie, wystarczy wysłać do nas e-mail na adres: szkolenia@octigo.pl.

Dodatkowo oferujemy dostęp do portalu z pytaniami testowymi oraz kilkaset fiszek przydatnych w nauce do egzaminu w naszej aplikacji mobilnej Wroolo na Iphone.

Zgubiłem się, czyli zmiany w PMBOK Guide i PMP, czyli Dezyderata, Dezyderata…

Zatytułowałbym artykuł na temat zbliżających się zmian w standardach PMI “Nadchodzą wielkie zmiany”, albo “Co nowego szykuje dla nas PMI”, ale bardziej pasuje do całej sytuacji tytuł “Wielka konfuzja”.

Fakty są takie:

  1. Egzamin PMP zmienia się znacząco od 1 lipca 2020. Połowa pytań ma od tego momentu dotyczyć agile. Terminy takie jak samoorganizujący się zespół, sprint, retrospektywa, motywacja wewnętrzna, backlog, opowiastki użytkownika z pewnością są dobrze znane i wykorzystywane przez kierowników budów, portów, konstruktorów dźwigów, linii wysokiego napięcia, mostów, leków, przezbrajających linie technologiczne w fabrykach aut, mebli i cukierków oraz stawiających nowe fabryki. Sądzę, że to dla was ta zmiana będzie wyzwaniem.
  2. Zmiana w testach PMP pociągnie za sobą zmianę struktury dziedzin wiedzy na egzaminie. Odnoszę wrażenie, że PMI chce skupić się bardziej na weryfikacji miękkich kompetencji kierownika projektu, a nieco mnie sprawdzaniu znajomości technik i procesów.
  3. PMI podkreślił, że zakres materiału na egzamin PMP to wiele więcej książek niż tylko PMBOK Guide, publikując je na osobnej stronie. 4 na 10 dotyczą przede wszystkim projektów IT, więc kierunek rozwoju stowarzyszenia wydaje jasny. 5 na tych 10 to encyklopedie zarządzania projektami, w tym samym PMBOK Guide, co oznacza spore rozszerzenie zakresu wiedzy wymaganej na egzaminie.
  4. Dwa miesiące temu wyszło polskie tłumaczenie książki w wersji 6. Tydzień temu opublikowano draft wersji 7, która jest zupełnie inaczej skonstruowana. Przykładowo zamiast ponad 600 ma 37 stron i zawiera złote rady mówiące, co to znaczy być dobrym kierownikiem projektu. Ciekawe, że PMI nie uznaje polskiego tłumaczenia za oficjalne skoro nie ma go wymienionego na stronie PMBOK Guide. Jest za to 11 innych języków. Jaka będzie rola polskiego PMBOK Guide, jeśli kolejna wersja wyjdzie na koniec tego roku?
  5. Draft standardu zarządzania projektami wersja 7 zawiera ogólne zalecenia dotyczące bycia wzorowym PMem. Jak chcecie sami możecie się z nim zapoznać, logując się na PMI i przechodząc do edycji draftu. Najlepiej, jak streszczę całego PMBOKa, to będziecie szybciej wiedzieli, o co chodzi. Dowiemy się z niego, że:
    1. Projekty wchodzą w skład portfeli i programów.
    2. Projekt kiedyś się kończy i ma dostarczyć cele.
    3. Zespoły projektowe dostarczają zakres a różne sposoby, dosłownie “a broad range of approaches”.
    4. Koordynacja zespołu jest bardzo ważna.
    5. Wśród ról w zespole można wymienić: lider, coach, członek, przedstawiciel biznesu, ekspert, klient, sponsor, komitet.
    6. Lider może być kierownikiem projektu, scrum masterem lub inną osobą, która napędza projekt. Dalej leci opis na pół strony każdej z powyższych ról.
    7. Na projekt ma wpływ otoczenie.
    8. Zaś organizacja może zastosować swój know-how, aby wspomóc projekt.
    9. Produkt projektu to coś, co projekt dostarcza.
    10. Dalej lecą przykazania kierownika projektu:
      • bądź pilny, pełny szacunku i troskliwy.
      • dbaj o szacunek.
      • gadaj z udziałowcami.
      • skup się na wartości.
      • reaguj, jak coś się dzieje.
      • motywuj, ucz i wpływaj na innych.
      • dostosuj sposób prowadzenia projektu do potrzeb.
      • dbaj o jakość.
      • używaj swojej głowy.
      • analizuj okazje i zagrożenia.
      • bądź elastyczny.
      • wspieraj zmiany.
      • Można by jeszcze dodać: nie słuchaj głośnych i napastliwych swą udręką… A tutaj link, jakbyście chcieli posłuchać PMBOKa na żywo.
    11. I to jest naprawdę cała książka. Domyślam się, że uzupełnieniem jej mają być owe 10 książek, o których wspominałem wcześniej.
  6. Ok, trochę przesadziłem w poprzednim punkcie, bo PMI ogłosił, że na koniec roku zamierza opublikować PMBOK Guide 7, którego częścią będzie powyższy 37 stronicowy standard. Jedyne, co wiadomo oficjalne, to to, że reszta tej książki będzie składać się z 8 obszarów wiedzy: zespół, interesariusze, cykl życia, planowanie, niepewność, dostarczanie, efektywność, praca w projekcie. Jest to totalna przebudowa struktury względem PMBOK Guide 6. Jeżeli dobrze rozumiem zapowiedzi, to zrezygnuje się z proponowania procesów projektowych. Pytanie, czy w książce znajdą swoje miejsce techniki i narzędzia?
  7. PMI miesiąc temu ogłosił, że wkrótce afiliowane firmy szkoleniowe, tzw. REP, będą musiały korzystać z materiałów szkoleniowych przygotowanych przez PMI oraz że trenerzy będą musieli być certyfikowani. Dziś certyfikuje się tylko firmę, a trener musi mieć PMP. Zasugerowano między wierszami, że zmieni się sposób opłacania przez firmę szkoleniową za posiadanie tytułu REP z płaskiego rocznego abonamentu na płatność per szkolenie. Wydaje mi się, że takim model istnieje w PRINCE2, tylko, że tam sam egzamin jest elementem szkolenia. W PMI kandydat może uczyć się dowolnie i sam idzie na egzamin w Pearson/Vue. Zastanawia mnie, na ile bycie REP przestanie być w związku z tym opłacalne dla firm szkoleniowych.

Wniosek

Po pierwsze, jeżeli ktoś akurat ma zebrane odpowiednie doświadczenie i chciałby zdać PMP, to niech się pośpieszy. Szczególnie, jeżeli nie pracuje w środowisku IT. Jest styczeń, do czerwca pozostało pięć miesięcy, więc zdąży jeszcze zdać po staremu.

Po drugie, jeżeli ktoś nie zdąży przez pierwszym lipca, to sugeruję, aby poczekał, aż nowa baza pytań się uleży, aż pojawi się tłumaczenie na polski (dziś nie wiadomo, kiedy to nastąpi). Proponuję poczekać do nowego roku, tj. 2021, bo wtedy wyjdzie nowy PMBOK Guide i będzie wiadomo więcej.

Jestem zagubiony w ocenie, w którą stronę idzie rozwój tej organizacji. Dotychczasowa książka choć trudna w odbiorze, bo napisana suchym językiem, była spójną i uporządkowaną encyklopedią. Teraz jej pierwsza część to charakterystyka kultury organizacyjnej wioski smerfów, a druga jest wielką zagadką wciąż. Rośnie waga projektów IT, ignorując inne sektory. Rośnie ranga samoorganizujących się zespołów, redukując rolę kultury kontroli i dyrektyw. Ma wrażenie, że środowisko zachłysnęło się podejściem zwinnym. Natomiast moim zdaniem ono nie przystaje do każdej sytuacji. W sytuacji kryzysowej przydaje się jednoosobowe kierownictwo i krótkie jasne procesy decyzyjne. Jak gaszę pożar, to chcę znać procedurę i wiedzieć, kto dowodzi.

Recenzja polskiej edycji PMBOK Guide 6

Recenzja polskiej edycji PMBOK Guide 6

Jak tylko PMI ogłosił, że zaczyna wysyłkę polskiej wersji PMBOK Guide 6, postanowiłem, że muszę ją mieć. Muszę, bo teraz pokażę, jak fatalną robotę wykonał zespół złożony z naszej konkurencji i ochotników PMI Polska. Zjadę ją z góry na dół za polskawe sformułowania, jakość wydruku, czy zgodnosć z oryginałem. I jakie są pierwsze wrażenia?

Otóż zawiodłem się. Zawiodłem się na własnych oczekiwaniach, bo książka jest po prostu wydana solidnie. Dużo lepiej niż angielski oryginał! Uczestników szkoleń wprost zniechęcam do kupowania angielskiej wersji ze względu na tandetny papier i upiorne szare tło, które powoduje, że literki zlewają się. W przypadku polskiego wydania jest o niebo lepiej. Gratuluję nie popełnienia błędu z amerykańskiej edycji.

Jeżeli chodzi o jakość tłumaczenia, to również stoi na wysokim poziomie. Oprócz paru drobiazgów, które wymieniam poniżej, naprawdę warto docenić włożony wysiłek.

Merytoryczna zawartość książki jest jeden do jeden taka sama, jak wersji amerykańskiej, więc te same krytyczne uwagi przełożyłbym na polską. Ale celem projektu tłumaczeniowego nie było poprawianie PMBOK Guide, więc tutaj również nieuczciwe byłoby krytykowanie.

Z książki PMBOK Guide korzysta się głównie na trzy sposoby:

  1. W sytuacjach problemowych, jak z encyklopedii
  2. Podczas przygotowywania się do egzaminu PMP, a czasem CAPM i PgMP.
  3. W sytuacji zagrożenia zdrowia w czasie bójki w barze.

PMBOK Guide jako encyklopedia

Jak już wspomniałem forma książki jest na dobrym poziomie. Gdybym miał się czepiać, choć nie powinienem, ale gdybym miał, to można by pokusić się o troszkę inaczej wykonany grzbiet, który pozwalałby na szerokie otwieranie bez obawy, że książka się rozpadnie.

Książka, co wynika oczywiście z charakteru projektu tłumaczeniowego, nie wyzbyła się kilku słabości. Ale domyślam się, że polski zespół nie mógł był ingerować w jej merytorykę. Przykładowo nadal niejasne jest rozróżnienie pojęcia portfel i program (strona 13). Obecny jest cykl życia grupy, czy liczenie kanałów komunikacji. Ale to jest uwaga raczej do twórców oryginału.

Niektóre terminy pozostawiają pewien niedosyt, jak na przykład “zarządzanie integracją”, który, wydaje mi się, lepiej brzmiałoby jako “zarządzanie integralnością”. Jeszcze ciekawiej przetłumaczono “servant leader” jako “przywódca służebny”. Jeden ze studentów rzucił kiedyś “lider wspierający” i to wydaje mi się trafniejsze. Albo “Quality function deployment” jako “Rozwinięcie funkcji jakości”, zapomniawszy, że potocznie mówi się w przypadku tej techniki o “domku jakości”. Albo “Rejestr wiedzy nabytej” – termin, którego nigdy nie spotkałem w języku polskim, choć spotkałem termin “Baza wiedzy”. Z drugiej strony nie ma jeszcze w polskim języku ugruntowanych odpowiedników tych terminów, więc może lepiej byłoby zostawić angielską wersję.

Z drugiej strony podoba mi się kilka terminów, których już długo nie umiałem zgrabnie przetłumaczyć, jak “contingency reserve” na po prostu “rezerwa projektowa”. I w punkt!

PMBOK Guide jako wsparcie na drodze do PMP

Tutaj mam nieco więcej wątpliwości. Wynikają one głównie z faktu, że nie mam zupełnie pojęcia, czy polskie tłumaczenia pytań na egzaminie były weryfikowane w zderzeniu z polską wersją książki. Raczej sądzę, że w ogóle nie były, na co wskazywałby fakt, że pytania pojawiły się kilka lat temu, a polska książka dopiero teraz. Doszły mnie słuchy, że PMI udostępnił słownik terminów, jednak brak precyzyjnych informacji w tym względzie powoduje, że kandydat do PMP powinien być czujny. Raczej zachęcałbym do przygotowywania się z oryginału angielskiego, wtedy nie ponosimy ryzyka, że przekład się gdzieś rozjechał.

Przykładowo, jak przetłumaczylibyście Develop Project Charter. Stwórz kartę projektu? Opracuj kartę projektu? Polski przekład mówi Opracowywanie karty projektu. Językowo jest to ładniejsze niż moje propozycje, ale angielska wersja napisana jest w trybie rozkazującym. I ów tryb rozkazujący wprowadzano od kilku wersji intencjonalnie, aby uprościć zapamiętywanie nazw.

Poza tym proces Przeprowadzanie walidacji zakresu nie ułatwia zrozumienia, że chodzi o Odbiory prac. Zaś Zarządzanie jakością w powszechnym rozumieniu już zawiera w sobie Kontrolowanie jakości i Planowanie jakości. Natomiast tutaj mamy trzy odrębne procesy. Dla usprawiedliwienia dodam, że w wersji angielskiej też tak uczyniono.

Konkurs na najdłuższą nazwę, która niestety odbiega od oryginału wygrało Wprowadzanie w życie odpowiedzi na ryzyko. Implement risk responses można wszak było przetłumaczyć jako Wdróż scenariusze ryzyk, albo Wdróż reakcje na ryzyka.

Czepiam się drobiazgów, ale na egzaminie PMP dobre zapamiętanie nazwy decydować o końcowym wyniku.

Z drugiej strony kilka tłumaczeń jest bardzo sprytnych, i zgrabnie i precyzyjnie oddających angielski termin. Przykładowo work performance data przełożono na dane o wykonaniu prac. Fajne 🙂 może przyjmie się w codziennych rozmowach. Piszę to bez ironii, bo warto rozróżniać dane od ich interpretacji, czyli informacji.

W kilku miejscach pozostawiono oryginalne terminy, jak EEF i OPA, albo SS, FS, FF, SIPOC, nazwy typów kontraktów i uważam to za bardzo trafiony pomysł. Ciężko o dobry ich przekład, a na egzaminie może to sporo ułatwić, szczególnie, ze w powszechnym obiegu są skrótowce a nie tylko ich pełne rozwinięcia.

Jednak w kilku miejscach wprowadzono zaskakujące terminy, jak “wykres paskowy”, który po krótkim śledztwie okazuje się być “wykresem Gantta”, co na egzaminie może zaciemnić obraz. Drobiazgi, a cieszą 🙂

Podsumowanie

Jako encyklopedię na temat technik zarządzania projektami, uważam, że warto kupić polskiego PMBOKa. Nawet bardziej warto niż angielskiego. Widać, że włożono sporo wysiłku w piękne tłumaczenie, choć nie zawsze wierne, co tylko świadczy na plus. Książka zestawia dziesiątki technik i być może dotrze teraz do szerszego grona praktyków prowadzenia projektów. Szczere gratulacje dla zespołu.

Jeżeli jednak zamierzacie przygotować się do PMP, to zachęcałbym do zapoznania się z angielską wersją, szczególnie, że członkowie PMI mogą pobrać ją za darmo w postaci PDF. Brak pewności, że polskie tłumaczenia pytań są w 100% zbieżne z polską książką powoduje, że możemy sobie niepotrzebnie podnieść ryzyko.

Ps.

Zastanawia mnie zabawna notatka we wstępie, która raczej mogłaby się znaleźć na opakowaniu fajerwerków, albo paralotni, a nie książki. Chyba, że to księga czarów z Harrego Pottera. “PMI nie daje gwarancji, rękojmi, ani też nie utożsamia się z dokładnością lub zawartością tłumaczenia. Każdy, kto wykorzystuje informacje zawarte w niniejszym tłumaczeniu, czyni to na własne ryzyko…” A już miałem nadzieję, że będę mógł na kogoś zrzucić winę za opóźnienia w moich projektach.

Pps.

Podobnie jak angielska wersja i polska jest groźnym narzędzie w rękach krewkiego kierownika projektów. Ma grubość 3,5 cm i waży 1696 gramów (tak, zważyłem ją!). To oznacza, że na krótkim dystansie może pełnić funkcję zarówno obronną, jak i zaczepną.

Zapisz się na nasz newsletter

Zapisz się na nasz newsletter

Twój e-mail został zapisany