Nowa książka na temat projektów ekstremalnych

Nowa książka na temat projektów ekstremalnych

Na rynku jest wiele firm, które realizują projekty, których celem jest pozyskanie nowej wiedzy, albo realizowane w tak niepewnym środowisku, że nawet Scrum tu nie poradzi. Postanowiłem porozmawiać z nimi i dowiedzieć się więcej na temat tego, w jaki sposób prowadzą te projekty.

Temat projektów bardziej zwinnych niż Srum od jakiegoś czasu mnie na tyle zaintrygował, że postanowiłem zacząć pisać na ten temat kolejną książkę. Mam już nawet umowę z wydawnictwem na taki tytuł. Wierzę, że gdzieś tam w głowach geeków i nerdów ukrywa się metodyka projektów ekstremalnych i eksploracyjnych. Nie ma sensu tworzyć ją teoretycznie. Mądrzej będzie zapytać praktyków.

Znalazłem już pierwszych kandydatów do rozmów, ale gdybyście znali firmy lub zespoły, których projekty spełniają poniższe kryteria:

  1. Są obarczone wyjątkowo dużą niepewnością odnośnie efektu końcowego lub sposobu implementacji.
  2. Zespół jest świadomy tej niepewności i stosuje rozmaite patenty, techniki, metody, aby się z nią uporać.
  3. Zespół osiąga w subiektywnym odczuciu lub w obiektywnych wskaźnikach sukcesy w takim zarządzaniu.
  4. Zespół składał się z conajmniej 3 ludzi, aby pojawiła się konieczność zarządzania.

To mam gorącą prośbę o podesłanie sugestii porozmawiania z konkretnymi osobami. Można to zrobić na Linkedin: https://www.linkedin.com/in/ziemba/ lub na e-mail szkolenia@octigo.pl.

Raczej chciałbym unikać firm, które po prostu stosują Scrum lub Kanban. Firm, które robią bardzo ryzykowne projekty, ale to ryzyko wynika tylko z tego, że mają gigantyczny bałagan :).

Naturalnymi kandydatami są startupy, firmy technologiczne, np. IT lub medyczne. Ale może inne też się znajdą. Chętnie dowiem się więcej.

Taka rozmowa prawdopodobnie zajmie jedno lub dwa spotkania na wideo. Ja przygotowuję zestaw pytań, który będzie pretekstem do porozmawiania o sukcesach i bolączkach w projektach eksperymentalnych.

Po pierwszych kilkunastu rozmowach widzę, że do klasy projektów Ex wpadają projekty:

  • Startupowe – główne ryzyko, to czy klient kupi rozwiązanie, mały zespół, ograniczone finansowanie, wysoka motywacja
  • Związane z nowoczesnymi technologiami – czy opanujemy technologię i czy dostarczy spodziewane rezultaty, np. AI, lotnictwo, materiały, IT, firmy różnych wielkości od małych od korporacji, metodyki od lekkich, bo rozbudowane
  • Biznesowe w korporacjach – testowanie nowych usług i produktów zanim zostaną skomercjalizowane, korporacje.
  • Hackatonowe – krótki termin realizacji, nowatorska idea, wysoka motywacja.
  • Naukowe – i tu zaskoczenie, bo nie znalazłem nikogo z tego obszaru, kto chciałby porozmawiać, a spodziewałem się, że tu dużo się dzieje. A może nie mam racji? Może polskie uczelnie wcale nie są innowacyjne.
Zapisz się na nasz newsletter

Zapisz się na nasz newsletter

Twój e-mail został zapisany