The Standard for Artificial Intelligence in Portfolio, Program, and Project Management

Właśnie dostałem w swoje ręce The Standard for Artificial Intelligence in Portfolio, Program, and Project Management w wersji wstępnej, do której każdy może zgłaszać swoje uwagi. W tym formacie standard ma 356 stron i przeczytałem go całego, abyś ty nie musiał.

PMI jest autorem wielu uznanych standardów, wśród których wiedzie prym PMBOK Guide. I faktycznie są to standardy pełniące rolę kanonów w tym świecie. Ostatnio PMI postanowił zabrać się za projekty AI i tutaj niestety nie poszło najlepiej.

Co znajdziemy w środku

Dokument jest dość obszerny i składa się z szeregu rozdziałów odnoszących się do zarządzania projektami, programami i portfelem w ogóle. Skupia się na powtarzaniu w wielu miejscach myśli, w stylu cytat: “odpowiedzialne i efektywne zastosowanie AI w PPPM wymaga dobrego governance i proaktywnych praktyk compliance”, albo “koncentracja na ludziach i kulturze współpracy jest kluczowa dla skutecznych wdrożeń AI w ramach PPPM”, albo “efektywne angażowanie interesariuszy jest kluczowe, aby uzgodnić oczekiwania ich i upewnić się co do skutecznej adopcji AI w ramach PPPM”, lub taki “upewnij się, że praktyki AI są zgodne ze strategią organizacji i celami biznesowymi”. A są to cytaty z jednej przypadkowo wybranej strony. Takich ogólnych i niewywrotnych myśli w książce jest bardzo dużo.

Jednak brakuje w niej konkretnego frameworku, jak budować PPPM nastawione na wdrażanie AI. Standard ten nie przypomina w niczym prostoty Scrum Guide, czy konkretnych zasad z SAFe, PRINCE2. Nie oferuje również encyklopedii dostępnych metod i technik rodem z PMBOK Guide.

Wnioski

Mój smutny wniosek jest taki, że gdyby słowo AI zamienić na dowolne inne, na przykład Sustainability, albo Quality, albo Digital, to za wyjątkiem 10 stron na wszystkie 356 nic by to nie zmieniło dla tego standardu. Wszystko pasowałoby doskonale. Co oznacza, że ów standard jest indifferentny na treści związane z AI.

Nie wierzycie? To zamieńcie słowo AI na Jakość albo Innowacyjność w poniższym fragmencie, który dotyczy strategicznej wartości wdrażania AI w organizacji:

“Tworzenie wartości jest podstawowym celem PPPM. Dlatego każda inicjatywa wdrażania i stosowania AI na jakimkolwiek poziomie organizacji — w tym PPPM — powinna być weryfikowana i oceniana pod kątem dostarczania wartości. AI powinno być traktowane jako jedno z możliwych środków do uzyskania wyników przynoszących korzyści, które z kolei generują wartość. W związku z tym, AI nie powinno być postrzegane jako cel sam w sobie.

Wdrażanie AI może tworzyć wartość w działaniach PPPM organizacji. Pierwszym krokiem każdej inicjatywy AI powinna być dokładna analiza i zrozumienie oczekiwanej wartości strategicznej, z dostosowaniem do strategii organizacyjnej i celów biznesowych.”

Czego brakuje w standardzie dla projektów AI

Brak frameworku jest nie jedyną luką w tym standardzie. Brakuje bowiem jeszcze opisu cyklu życia projektu, który wdraża zaawansowane technologie. Takie projekty są specyficzne, sporo w nich miejsca na eksperymentowanie, hipotezy, testy algorytmów, sporo w nich zaawansowanych kompetencji, są mocno nieprzewidywalne, ale ów standard nic o tym nie mówi. Przydałby się choć jeden opis przypadku takiego wdrożenia ilustrujący zastosowanie standardu w praktyce. Nic.

Na stronie 109 na diagramie 3-10 przytacza się nazwy metodyk z różnych dziedzin takich, jak PMBOK, Six Sigma, Kanban, Lean, TOGAF, SAFe, ale w żaden nie opisuje się, jak mają się one odnieść do projektów AI. Przypomina to sytuację, gdyby ktoś zadał mi pytanie na temat rozprzestrzeniania się koronawirusa, a ja odpowiedziałbym, że “organizmy dzielą się wielokomórkowe i jednokomórkowe, a wirusy nie są organizmami”. Skoro nie znam odpowiedzi na pytanie, to powiem, co wiem. Z resztą ta myśl jest parę stron później rozwinięta na kolejnym diagramie, który… przytacza z jakich etapów składa się projekt DMAIC, a z jakich DMADV.

Sporo miejsca poświęcono na etykę i odpowiedzialność zawodową oraz ryzyka prawne, czyli aspekty humanistyczne związane z projektami AI. Nie są to rzeczy tak kompletnie do zignorowania, jednak w sytuacji, gdy na świecie moda i fascynacja mieszają się zpanicznym lękiem, wolna amerykanka, jeżeli chodzi o nadużycia praw autorskich miesza się z przeregulowaniem w UE, to muszę uznać, że domena prawno-etyczna jest ciągle w powijakach. Ciągle się rozwija i nie wiadomo narazie, co będzie standardem. Jak podsumował to Łukasz to tak, jakby w 2017 roku wdrażać RODO, kiedy jeszcze nie było konkretnych przepisów i wykładni.

Nie czepiałbym się, gdyby w tej książce oprócz ogólników były też konkrety, ale niestety, tych jest bardzo mało.

Dla przykładu bezpośrednich odniesień do różnych algorytmów AI, bo GPT to przecież nie całe AI, prawie nie ma. Wymienia we wstępie, jakie rodzaje algorytmów kryją się pod hasłem AI, wymienia też dosłownie w trzech słowach na każdy punkt przykłady obszarów, w których algorytmy AI bywają przydatne. I właściwie to wszystko. Dosłownie możemy znaleźć definicje techniczne od strony 124 do 127.

Nie ma nic o budowaniu zbiorów uczących, o opisywaniu danych, o ich czyszczeniu. Nie ma nic o sposobach trenowania modeli AI. Nic o środowiskach, w których można testować modele. Słowo “PYTHON” nie pojawia się na 356 stronach ani razu! Dodam, że python to język całkiem przydatny w tworzeniu AI. Zaś słowo “RAG”, kluczowe dla wdrożeń LLM, występuje tylko raz.

Nie wiem, kto uczestniczył w pisaniu tego standardu, ale wygląda to tak, jakby nie było w tym zespole żadnego technologa, albo nie dano mu dojść do głosu.

Moim zdaniem standard dotyczący projektów AI powinien troszkę więcej wspominać o technologiach AI, bodź jest ich całkiem sporo, rozwijają się od kilkudziesięciu lat i obejmują nie tylko promptowanie.

Co dalej

Podsumowując, nie mam wiary i przekonania, że Standard for Artificial Intelligence in PPPM stanie się faktycznie standardem. Podejrzewam, że PMI przez jakiś czas będzie go promował, a potem okaże się, że ze względu na brak praktyczności i pragmatyzmu zostanie on zignorowany przez biznes i będzie kurzył się na półce. Po drodze powstanie jeszcze mikro certyfikat z tego standardu, który będzie można zdać w godzinę za pomocą testu online.

A być może przed publikacją tytułowy standard zostanie zredukowany do 50 stron i opublikowany jako dodatkowy rozdział do PMBOK 8.

A szkoda, bo tworzenie standardów w tym obszarze jest potrzebne, ponieważ podnosi świadomość takich rozwiązań i tempo ich adopcji.