PMBOK ma od teraz nieodłącznego towarzysza, Piętaszka z nieco przydługim imieniem Agile Practice Guide. Jego wpływ na starszego brata jest niejasna i dla kandydatów na PMP dość podejrzana. Bowiem, jak sam PMI przyznaje, nie można wykluczyć, że na egzaminie PMP pojawią się treści zaczerpnięte z innych pozycji książkowych. A ponadto pytania egzaminacyjne pisane są w osobnym procesie, więc kto wie, co tam woluntariusze natworzą. Tak to wygląd przynajmniej z perspektywy PMI. Jeżeli nie wierzycie, to sami przeczytajcie. Jednocześnie źródłem wiedzy o zawartości egzaminu jest ten dokument. Nie znajdziemy w nim słów agile, scrum, czy tym podobne, choć to nie znaczy, że nie wystąpią na egzaminie. Bowiem ów dokument jest napisany dość ogólnym językiem.

Obecność zwinnego zarządzania projektami  na PMP ucieszy to zapewne rzesze kierowników projektów, nie mających wiele wspólnego z podejściem zwinnym. Mam tu na myśli takie branże, jak: produkcja, budownictwo, sektor publiczny, nauka, wiele projektów organizacyjnych.

APC ma stać się podstawą na egzaminie ACP, czyli Agile Certified Practitioner, bowiem jest wymieniony na liście referencyjnych książek. Ksiązka składa się z około 90 stron netto (choć sporo stron zadrukowanych jest tylko do połowy, co stanowi ułatwienie dla czytelników) i przybliża wszystkie popularne techniki oraz elementy filozofii zwinnej, pomijając jednocześnie aspekty inżynierii oprogramowania, które to są obecne na egzaminie PMI-ACP. Kryterium doboru technik była ich popularność na świecie. Ważne, że Agile PG nie dotyczy wdrażania zwinnej filozofii na szczeblu organizacji, a jedynie w ramach zespołu projektowego, czyli skala mikro.

W treści zaczniemy od filozofii zwinnej, w tym omówienia manifestu agile. Szczególnie omówiono warunki stosowania podejścia zwinnego, kiedy to ma sens, a kiedy sensu ma mniej. Ciekawym rozróżnieniem jest podział na cykle życia projektu typu: predictive, incremental, iterative i agile (celowo pozostawiłem angielskie terminy z braku precyzyjnych odpowiedników polskich). Myślę, że z perspektywy egzaminu PMP oraz ACP należy bardzo uważać na pytania o te terminy. Predictive to podejście tradycyjne, typu raz planujemy, a potem dostarczamy zgodnie z planem. Iterative to podejście, w którym akceptujemy zmiany zakresu, rozbudowujemy prototyp kolejnymi iteracjami, ale dostarczamy dopiero gotowy produkt. Podejście incremental w przeciwieństwie do iterative zakłada regularne dostarczanie klientówi coraz bardziej wartościowego rozwiązania. Zaś agile zgodnie z literą książki nie jest dla mnie precyzyjne. Według autorów to podejście łączące cechy incremental oraz iterative, czyli zarówno dostarczamy regularnie klientowi, jak i na końcu. Tutaj znalazłem ładną ilustrację rozróżniającą te terminy, która może przybliżyć ich zrozumienie. Parafrazując, według Agile PG agile to różnorodne dostarczanie zakresu według bieżących potrzeb kllienta i dostawcą z dość żywiołowym podejście do standardów.

Termin, który warto wbić sobie do głowy, to lider wspierający (servant leader), dość szczegółowo opisany w tytułowej pozycji. Pod kątem egzaminów ważna jest czujność, czy w pytaniu chodzi o klasycznego kierownika, czy właśnie wspierającego, bo w wielu sytuacjach obie te role zachowałyby się w przeciwny sposób.

Osobny rozdział został poświęcony aspektom wdrażania zwinnej filozofii i wpływania na postawy oraz kompetencje pracowników. Przybliżono na kilku stronach spojrzenie na projekty zwinne z perspektywy biura projektów.

Wśród technik napotkać można: retrospektywy, backlog, standupy, spotkania review, sprint, increment, scrum i scrumban, z nazwy jeno wymieniono, TDD, spike i continuous integration, pair programming, refactoring, ponadto product owner, story pointy, burndown i burnup chart, tablica kanban, feature chart, cumulative flow diagram, crystal, fdd, dsdm, less, a nawet wartość wypracowaną dla agile.

Podsumowując, Agile Practice Guide syntetycznie zbiera sporo terminologii i filozofii ze świata agile. Wiele tematów porusza dość powierzchownie, więc należy go raczej traktować jako leksykon niż podręcznik. Mam wrażenie jednak, że podzieli los PMBOK Guide i zacznie się rozrastać wraz z kolejnymi wersjami. Krytycznie zaś oceniam opisanie, czego na egzaminie mogą spodziewać się kandydaci na PMP oraz PMI-ACP. Gdybym sam dzisiaj podchodził do egzaminu, to pewnie bym zakładał, że na PMP obie książki powinienem mieć opanowane. A skoro PMP zawiera ACP, to po co osobny egzamin ACP?

Jeżeli interesuje Cię, jakie nowe treści znalazły się w PMBOK Guide 6, to zapraszam do innego wpisu na blogu.

 

Zapisz się na nasz newsletter

Zapisz się na nasz newsletter

Twój e-mail został zapisany

Share This